Net billing zmienił sposób patrzenia na prąd z własnego dachu. Nie wystarczy wyprodukować dużo energii w skali roku. Ważne jest też to, ile zużyjesz od razu w domu, a ile oddasz do sieci i odkupisz później po innej cenie. Dlatego warto dowiedzieć się, jak działa rozliczanie net billing, przed wyborem mocy instalacji, falownika czy magazynu energii.
System opiera się na wartości energii, a nie na prostym bilansie kilowatogodzin. Nadwyżki z PV trafiają do sieci, są przeliczane na złotówki i zasilają depozyt prosumencki. Gdy instalacja nie pokrywa potrzeb budynku, kupujesz energię od sprzedawcy. O wyniku finansowym decydują produkcja, autokonsumpcja, ceny energii i sposób sterowania urządzeniami.
Spis Treści
Na czym polega rozliczanie net billing w kontekście fotowoltaiki?
Na czym polega net billing? Gdy instalacja produkuje więcej prądu, niż zużywa dom, nadwyżka trafia do sieci. Sprzedawca zapisuje jej wartość w depozycie. Gdy pobierasz energię wieczorem, nocą lub zimą, depozyt może pomniejszyć koszt energii czynnej.
Nie rozliczasz kilowatogodzin jeden do jednego, lecz wartość energii oddanej i pobranej. Od 1 kwietnia 2022 roku net billing zastąpił system opustów dla nowych prosumentów. W praktyce premiuje domy, które zużywają prąd wtedy, gdy panele pracują najmocniej.
Jakie są przykłady rozliczeń net billing dla typowych gospodarstw domowych?
Przykład pokazuje, jak rozliczany jest net billing w domu. Instalacja produkuje w miesiącu 1000 kWh. Jeśli zużywasz na bieżąco 400 kWh, ta część daje pełną oszczędność, bo nie kupujesz jej z sieci. Pozostałe 600 kWh trafia do sieci i zwiększa depozyt.
Drugi dom ma tę samą produkcję, ale zużywa na miejscu 700 kWh, a do sieci wysyła tylko 300 kWh. Przy podobnych cenach energii drugi przypadek zwykle wypada lepiej, bo większa część produkcji zastępuje zakup prądu. Wyższa autokonsumpcja poprawia efekt finansowy bez zwiększania liczby paneli. Pomagają w tym pompa ciepła, klimatyzacja, podgrzewacz ciepłej wody użytkowej, ładowarka EV lub magazyn energii.
W jaki sposób net billing różni się od wcześniejszego systemu opustów?
W systemie opustów nazywanym też net meteringiem prosument oddawał nadwyżki do sieci i odbierał część energii później w proporcji 1:0,8 lub 1:0,7, zależnie od mocy instalacji. Net billing działa inaczej. Oddaną energię przelicza się na pieniądze, a pobraną kupuje się według taryfy sprzedawcy.
W dawnym modelu przewymiarowanie instalacji bywało mniej dotkliwe. W net billingu zbyt duża instalacja może tworzyć depozyt, którego nie wykorzystasz w pełni. Lepiej oprzeć projekt na rocznym zużyciu, rytmie dnia, planowanych urządzeniach i możliwościach magazynowania.
Jakie są zasady rozliczania net billing w systemie fotowoltaicznym?
Zasady rozliczania net billing zależą od daty rozpoczęcia produkcji energii. Prosumenci, którzy zaczęli wytwarzać energię przed 1 lipca 2024 roku, mogą nadal korzystać z miesięcznej ceny RCEm. Mogą też przejść na ceny godzinowe RCE po złożeniu oświadczenia u sprzedawcy. Taka decyzja wymaga analizy, bo rozliczenie godzinowe mocniej zależy od profilu produkcji i zużycia.
Instalacje, które weszły do systemu od 1 lipca 2024 roku, rozlicza się według godzinowej ceny RCE. W godzinach wysokiej produkcji PV ceny mogą spadać, dlatego zużycie na miejscu zwykle daje lepszy efekt niż eksport.
Od 2025 roku wartość depozytu prosumenckiego jest zwiększana współczynnikiem 1,23. Oznacza to podniesienie wartości energii oddanej do sieci o 23%. Pamiętaj, że depozyt rozlicza się miesięcznie, a środki z nadwyżek można wykorzystać przez 12 miesięcy. Po tym czasie niewykorzystana część nie wraca w całości. Zwrot wynosi do 20%, a przy przejściu z RCEm na RCE może wynieść do 30%.
Czy net billing się opłaca? Jakie korzyści i koszty się z nim wiążą?
Czy net billing się opłaca? Tak, ale wynik zależy od projektu i sposobu korzystania z energii. Korzyść pojawia się wtedy, gdy ograniczasz zakup prądu z sieci. Każda kilowatogodzina zużyta od razu ma zwykle większą wartość niż ta, którą sprzedasz jako nadwyżkę i odkupisz później.
Kosztem jest niedopasowanie mocy, niska autokonsumpcja i brak kontroli nad depozytem. Dobry projekt zaczyna się od rachunków, profilu dnia, pompy ciepła, klimatyzacji, ładowarki EV i magazynu energii. Im więcej zużycia przesuniesz na godziny produkcji, tym mniejsze znaczenie ma różnica między ceną sprzedaży a ceną zakupu energii.


